Pierwsza pomoc w zakładzie pracy
W produkcji, magazynie i na budowie wypadek nie wygląda jak w filmie. Często jest hałas, stres, ludzie patrzą na siebie i nikt nie wie, kto ma działać. Dlatego podstawy pierwszej pomocy powinien znać każdy pracownik, nawet jeśli w firmie są wyznaczone osoby do udzielania pomocy. Pierwsze minuty decydują o życiu, zdrowiu i skutkach urazu.
Zasada numer jeden: najpierw bezpieczeństwo. Jeśli kolega leży przy maszynie, taśmie, wózku, prądzie albo chemii, nie biegnij na ślepo. Zatrzymaj maszynę, odsuń zagrożenie, zawołaj pomoc, poproś konkretną osobę: „Ty dzwoń 112”, „Ty przynieś apteczkę”, „Ty zatrzymaj linię”. Konkretne polecenia działają lepiej niż krzyk „niech ktoś coś zrobi”.
Sprawdź przytomność: podejdź, zapytaj głośno, delikatnie potrząśnij za barki, jeśli jest bezpiecznie. Jeśli osoba oddycha, ale jest nieprzytomna, ułóż ją w pozycji bezpiecznej, chyba że podejrzewasz poważny uraz kręgosłupa. Kontroluj oddech do przyjazdu pomocy.
Jeśli osoba nie oddycha prawidłowo, dzwoń 112, rozpocznij RKO i poproś o AED. Podstawowy schemat dla dorosłych to 30 uciśnięć klatki piersiowej i 2 oddechy ratownicze, jeśli potrafisz i możesz je wykonać. Jeśli nie, wykonuj same uciśnięcia do czasu przejęcia pomocy. AED prowadzi głosem, więc nie trzeba być lekarzem, żeby go użyć.
Przy silnym krwawieniu najważniejszy jest ucisk. Załóż rękawiczki, jeśli są dostępne, uciśnij ranę jałowym opatrunkiem lub czystym materiałem i nie puszczaj co chwilę, żeby „sprawdzić”. Przy oparzeniu chłodź miejsce wodą, ale nie smaruj przypadkowymi środkami. Przy urazie oka, zmiażdżeniu, amputacji, porażeniu prądem lub utracie przytomności zawsze wzywaj pomoc.
Czego nie robić? Nie podawaj jedzenia, picia ani leków osobie po poważnym urazie. Nie nastawiaj kości. Nie wyciągaj głęboko wbitych przedmiotów. Nie przenoś poszkodowanego bez potrzeby, chyba że grozi mu bezpośrednie niebezpieczeństwo. Nie nagrywaj wypadku telefonem. Pomagaj albo zabezpiecz miejsce.
W zakładzie pracy warto znać także podstawową organizację pomocy. Sprawdź, gdzie jest apteczka, kto jest wyznaczony do pierwszej pomocy, gdzie znajduje się AED, jak zgłasza się wypadek i kto zatrzymuje linię lub maszynę. Te informacje wydają się oczywiste dopiero po wypadku, gdy każda minuta jest ważna. Nowy pracownik powinien zapytać o to podczas wdrożenia, szczególnie w magazynie, produkcji, warsztacie, chłodni, na budowie albo przy pracy z chemikaliami.
Po udzieleniu pomocy nie kończy się odpowiedzialność zespołu. Miejsce zdarzenia trzeba zabezpieczyć, żeby nikt kolejny nie został poszkodowany. Jeżeli doszło do wypadku przy maszynie, nie wolno „szybko posprzątać”, zanim przełożony lub służby BHP zobaczą sytuację, chyba że wymaga tego ratowanie życia. Warto też pamiętać o psychice. Osoba, która widziała poważny wypadek albo udzielała pomocy, może być w szoku i nie powinna od razu wracać do niebezpiecznej pracy, jeśli nie jest w stanie się skoncentrować. Dobra reakcja zespołu to nie tylko RKO i opatrunek, ale też spokojne przejęcie obowiązków, zabezpieczenie procesu i zgłoszenie zdarzenia zgodnie z procedurą.



